Czy zastanawialiście się, czemu pojedyncza wiadomość SMS jest ograniczona właśnie do 160 znaków? Nie jest to ani potęga dwójki (jak wiele wielkości w informatyce), ani nie jest jakąś specjalną, okrągłą liczbą. Okazuje się, że liczbę 160 uzyskano… eksperymentalnie.

Wszystko za sprawą jednego Niemca. Friedhelm Hillebrand pracował dla German Telecom. W 1985 roku, kiedy to idea krótkich wiadomości tekstowych była dopiero wprowadzana na rynek Hillebrand był jednym z tych, którzy opracowywali nowy standard. Aby znaleźć odpowiednią długość dla krótkich wiadomości, po prostu usiadł przy maszynie do pisania i zaczął wstukiwać przykładowe teksty, jakie mogły się pojawić w przyszłości. Po wielu próbach, okazało się, że 160 znaków jest optymalną długością.

Na początku jednak wyprowadzenie tych 160 znaków nie było takie proste. Jak pisałem wcześniej, liczba ta nie daje się prosto przedstawić w systemie binarnym. Najbliższą potęgą dwójki jest 128, więc na samym początku tyle właśnie mogły liczyć wiadomości. Jednak wyniki eksperymentów Hillebranda potwierdziły się i ta długość okazała się za mała. Aby powiększyć ją o te dodatkowe 32 znaki, zdecydowano się zredukować liczbę liter i symboli, które mogą być użyte (m.in. polskie znaki).

Standardem w wiadomościach SMS stało się 160 znaków. Sądząc po popularności tego typu komunikacji, można powiedzieć, że Friedhelm Hillebrand znalazł optymalną długość krótkich wiadomości. Później standard ten został przejęty także przez mikroblogi i także w Internecie zdobywa niemałą popularność.