Dzienniki Kopenhaskie cz. 3

Słyszę dźwięk alarmu w tele­fo­nie. Otwieram jedno oko, loka­li­zuje źródło dźwięku i przy­cisk odpo­wie­dzialny za jego wyłą­cze­nie. Przewracam się na drugi bok. Przez żalu­zje nie­śmiało prze­do­stają się pro­mie­nie świa­tła. Każdego dnia jest ich tro­chę wię­cej. Wstaję, wyglą­dam przez okno, patrzę w niebo i na gałę­zie drzew żeby wie­dzieć co pogoda na dziś przy­go­to­wała. Po kil­ku­dzie­się­ciu minu­tach sie­dzę w auto­bu­sie jadąc na uczel­nię. Gapię się w okno lub czy­tam coś na ekra­nie palm­topa. Na nud­niej­szych zaję­ciach (takich jest coraz mniej, bo powtórki już się skoń­czyły) prze­glą­dam czyt­nik RSS. Wracam do domu. Robię jakieś zakupy i przy­go­to­wuję coś do jedze­nia. Potem ewen­tu­al­nie robią sobie drzemkę i pró­buję zro­bić coś kon­struk­tyw­nego zamiast bez kon­kret­nego celu prze­glą­dać internet.

Continue reading

Dzienniki Kopenhaskie cz.2

FlagaMinęły pra­wie dwa tygo­dnie mojego pobytu w Danii. Przez ten czas prze­wi­nęło się cał­kiem sporo cie­ka­wych tema­tów do opi­sa­nia. Prawdę mówiąc, jest ich tyle, że trudno wspo­mnieć o wszyst­kich na raz. Mam nadzieję, że wybra­łem te inte­re­su­jące. Zdjęć jest tro­chę wię­cej niż we wpi­sie, ale muszę je tro­chę obro­bić i zasta­no­wić się jak i gdzie je udo­stęp­nić. To na pewno zaj­mie jesz­cze tro­chę czasu, więc na razie zapra­szam do lektury.

Continue reading

Dzienniki Kopenhaskie cz. 1

Nie lubię pisać o sobie, ale posta­no­wi­łem, że wyjazd na Erasmusa posta­ram się jakoś udo­ku­men­to­wać. Przez naj­bliż­sze 5 mie­sięcy będę stu­dio­wał na IHK w Kopenhadze (Politechnika Kopenhaska), więc pew­nie znaj­dzie się tro­chę rze­czy do opi­sa­nia. Na począ­tek sama podróż i kilka pierw­szych wrażeń.

Continue reading