Petrucci i smyczek w palcach
Posted by Sainti | Posted in Muzyka | Posted on 07-04-2008
0
Chciałbym rozpocząć serię wpisów, w których chiałbym przedstawić utwory muzyczne, które w danej chwili uważam za warte polecenia. Nie wiem jeszcze jakie będą kryteria dla nich, ale najważniejszym na pewno będzie mój gust. Nie będę pisal o czymś, co mi się nie podoba.
Na pierwszy ogień idzie John Petrucci ze swom Lost Without You zagranym na koncercie G3 (Satriani, Vai i Petrucci) w Bostonie w 2001 roku. Sporo osób pewnie wie, kto to jest, ale wszyscy, którym jego nazwisko nic nie mówi, niech najpierw posłuchają, a dopiero później zaczną czytać dalszą część. Taka mała zagadka, dla tych wszystkich nie znających twórczości tego artysty. Spróbujcie zamknąć oczy i w czasie pierwszej minuty odgadnąć na jakim instrumencie gra Petrucci. Tym wszystkim, którzy go nie znają, lub lepiej znają się na muzyce może się to wydać śmieszne, ale efekty mogą być zaskakujące.
John Petrucci – Lost Without You
Teraz przyszła kolej na odpowiedź. Oczywiście tym instumentem jest gitara elektryczna. Wszystkim, zwłaszcza tym, którzy prawidłowo odpowiedzieli w czasie pierwszej minuty, gratuluję. Ja, mimo iż znam twórczość Petrucciego, miałem problemy z tym. Lost Without You znalazło się tutaj właśnie ze względu na tą pierwszą minutę, podczas której gitara brzmi bardziej jak instrument smyczkowy. Nie znam się na technicznej stronie takiego zabiegu, ale brzmi on bardzo ciekawie. Gwarantuję jednak, że grane to było wyłącznie palcami. Widać to na różnego rodzaju klipach dostępnych na YouTube. Stąd taki właśnie tytuł wpisu.
Cały utwór jest dość spokojny. W kilku miejscach Petrucci pokazuje jednak swoje umiejętności i szybkość w grze na gitarze. Nie są to jednak długie partie i dobrze komponują się z całością. Jest to utwór w całości instrumentalny, więc przed muzykami stało trudne zadanie zaciekawienia słuchaczy. Nie można było grać tego samego, ponieważ stałoby się to monotonne. Z całą pewnością utwór monotonny nie jest. Tempo zmienia się co pewien czas z wolnego w szybsze i całość słucha się dobrze.
Według mnie, zabrakło trochę pomysłu na wykończenie, ale dzięki temu następny utwór ma lepsze wejście. Jest nim Glasgow Kiss, o którym z pewnością jeszcze w przyszłości napiszę. Ocenę Lost Without You pozostawiam Wam i mam nadzieję, że nie będzie to ocena negatywna i spodobał się Wam ten utwór.
