Jak pewnie wszyscy wiedzą, Igrzyska Olimpijskie w tym roku odbywają się w Pekinie, w Chinach. Decyzja o organizacji tej imprezy właśnie tam już od początku byla powodem dyskusji. Chiny wciąż są krajem komunistycznym, a jak wygląda komunizm Polacy mogli się przekonać na własnej skórze. Byliśmy bowiem w podobnej sytuacji, jaką dziś widzimy w Tybecie. Z racji zbliżającej się Olimpiady coraz głośniej mówi się o problemach w tamtym rejonie. Coraz głośniejsze są także wszelkie protesty z tym związane. W internecie także powstała inicjatywa wspierająca wolny Tybet.
Zakładałem, że nie będę pisał o polityce, ale w tym wypadku postanowiłem zrobić wyjątek. Nie będę się jednak rozpisywał, jak to jest źle i niedobrze. Wszystkiego można się bowiem dowiedzieć na stronie całej akcji, pod nazwą FreeTibet. Można się tam dowiedzieć wszystkiego o akcji internetowej, jak i działaniach „w realu”. Ten wpis to mój niewielki wkład w ten projekt. Uważam, że taka forma protesu jest dużo lepsza, niż na przykład bojkot chińskich produktów i nie oglądanie zmagań sportowców.