Kategoria: Internet | Dodano: 20.11.2008 20:45
2
Pewnie każdy z was spotkał się z głupimi pytaniami, na które odpowiedź można bez problemu znaleźć w internecie. Jak nauczyć osoby zadające takie pytania usamodzielnienia się w znajdowaniu odpowiedzi na nie? Z pomocą przychodzi Let Me Google That For You.

Na pierwszy rzut oka serwis przypomina Google. Jeśli jednak wpiszemy szukaną frazę i klikniemy na przycisk, nie otrzymamy wyników wyszukiwania, ale link prowadzący do prezentacji „krok po kroku”. Taki link możemy podesłać delikwentowi, który męczy nas pytaniami. Zobaczy on kursor najeżdżający na pole wyszukiwania, następnie wpisywaną frazę i kursor klikający na przycisk Search. W czasie każdej czynności na dole pojawiają się kolejne kroki instrukcji. Na końcu pojawia się napis Was that so hard? (Czy to było takie trudne?) i przenosimy się do wyników wyszukiwania w Google. Może nie zawsze taka forma pomocy będzie skuteczna, ale a pewnością ochroni przed częścią głupich pytań w przyszłości.
Kategoria: Muzyka | Dodano: 15.11.2008 18:22
2
Nie będzie jednak o beatboksie, ale o czymś powszechniejszym. Generalnie, pop nie jest moim ulubionym gatunkiem muzyki, ale czasami zdarzają się perełki, które naprawdę mi się podobają. Do takich należy debiutancka płyta Emmy Rossum. Pewnie to nazwisko wielu osobom nic nie mówi, ale mogły się natknąć na nie w kilku filmach. Może nie są to wielkie hity, ale o Pojutrze, Rzece tajemnic, czy Upiorze w Operze można było już usłyszeć. To właśnie podczas oglądania tego ostatniego filmu, po raz pierwszy zetknąłem się z Emmy. Zagrała tam główną rolę Christine, a z racji tego, że to adaptacja musicalu, musiała także ją zaśpiewać. Według mnie, wyszło jej to znakomicie i nie tylko według mnie, ponieważ zdobyła za tę rolę kilka nagród. Kiedy dowiedziałem się, że nagrała popową płytę, trochę się zaniepokoiłem, że będzie to kolejna Britney Spears, ale jednak miło mnie zaskoczyła.
Kategoria: Software | Dodano: 03.11.2008 18:22
0
Po kupieniu laptopa stwierdziłem, że na pusty (ze względu na wydajność) pulpit, trafi kilka bajerów, które nie tyle upiększają system (są i takie), ale też dodadzą mu więcej funkcjonalności. Jednym z programów, którego używam jest DeskTask. Jest to niewielka aplikacja (zajmuje trochę ponad 1MB), która wyświetla zdarzenia z kalendarza Outlooka. W przeciwieństwie jednak do np. Rainlendara, DeskTask sam nie potrafi stworzyć nam zadania lub spotkania. Wszystkie wyświetlane dane pobiera z programu Microsoftu. Można go jednak ustawić tak, aby po kliknięciu na któryś z jego elementów, otwierał się on w Outlooku.
Dlaczego taki sposób wyświetlania danych? Otóż moim głównym narzędziem do zarządzania czasem jest palmtop. Przy synchronizacji z komputerem najprościej jest go zsynchronizować właśnie z Outlokiem. Po co bawić się w przepisywanie tego samego, lub kłopotliwą synchronizację z innym kalendarzem? Zdecydowałem, że nie będę komplikował sprawy i zajmę się tym, co jest w Outlooku. W tym momencie przyszedł moment na znalezienie odpowiedniego softu. Pierwsze próby były z Rainlanderem, jednak darmowa wersja nie potrafi synchronizować się z Outlookiem. Znalazłem DeskTaska i to był strzał w dziesiątkę.
Jak już wcześnie wspomniałem, sam program zajmuje niewiele. Możliwości konfiguracji też nie są zbyt wielkie. Można zmienić czcionkę i kilka opcji dotyczących wyświetlania zawartości. Mi tyle wystarcza. Prostota i funkcjonalność tego programu jest rzadko spotykana. W dodatku nie psuje wyglądu pulpitu, ponieważ poza literami jest przeźroczysty.
Kategoria: Gadżety, Śmieszne | Dodano: 30.10.2008 19:49
0
Idea tego święta do mnie nie przemawia, ale przy jego okazji można znaleźć różne ciekawe i śmieszne gadżety. Jednym z nich jest miotło-rower. Wygląda jak zwykły, czarny rower bez kierownicy, za to z miotłą przymocowaną do ramy. Konstruktor dołożył jeszcze mechanizm, który pozwala kierować tym dziwnym pojazdem za pomocą owej miotły. Chociaż pewnie dziwne to uczucie nie mając pewnego podparcia rąk podczas jazdy. Bardzo jestem ciekawy jak to wygląda podczas jazdy. Pomysł na pewno bardzo ciekawy, ale też mało użyteczny. Dobrze wpasowuje się w klimat tej nocy duchów. Amerykańskie czarownice będą mogły zrzucić kilka kilogramów pedałując.
Kategoria: O stronie | Dodano: 30.10.2008 19:16
0
Po prawie półrocznej przerwie, postanowiłem coś napisać. W ciągu tej przerwy, przy próbie aktualizacji WordPressa, popsułem całkiem bazę danych. Miałem kopię, ale co z tego, skoro nie byłem w stanie przy jej pomocy odtworzyć bazy (konflikty kodowania i różne inne dziwne przypadki). Odbudowa tego trochę trwała, a przez ładną pogodę i dużo luzu mniej mi się chciało siedzieć przy komputerze. Ale w końcu się udało i mam nadzieję, że tak już zostanie.