Nowy serwer

Posted by Sainti | Posted in O stronie | Posted on 06-03-2008

0

Sporo czasu minęło od ostatniego wpisu. Było to spowodowane kilkoma rzeczami. Powrót do szkoły ograniczył mi znacznie ilość wolnego czasu. Nie mam natchnienia, aby sklecić te kilka rzeczy, które chce napisać. Przeniosłem też stronę na nowy serwer, co także zajęło mi trochę czasu. Wiele się nie zmieniło, ale jeszcze kilku rzeczy brakuje i muszę nad nimi popracować.

Dlaczego zmieniłem serwer?

Głównym powodem była niewystarczająca integracja serwera OVH z domeną. Nie mogłem ustawić jej tak jak chciałem (czyli tak jak jest teraz). Może zauważyliście, że po wpisaniu sainti.pl przenosiło was do sainti.ovh.org, lub tworzyła się ramka w której była strona ovh, a adres się nie zmieniał, nawet po klikaniu na linki. W niektórych dziedzinach jestem perfekcjonalistą, który nie lubi kompromisów, więc zdecydowałem się na przenosiny.

Potrzebowałem czegoś taniego, co zdoła pociągnąć tę stronę przez przynajmniej rok (jeśli ja wytrzymam). Pierwszym wyborem była Netarteria.pl. Serwery tanie i o niezłej opinii. Postanowiłem zamówić podstawowy pakiet, zwłaszcza, że można go było przetestować. Pierwsze wrażenia były pozytywne. WordPress chodził bez problemów do czasu, aż chciałem dodać kategorię lub użytkownika. Po wypełnieniu potrzebnych pól i naciśnięciu odpowiedniego przycisku, pola były czyszczone, ale nic nie zostawało dodane. Trochę czasu spędziłem na doszukiwanie się przyczyny, ale w międzyczasie trafiłem na blog Lanooz.

Mimo, że tematyka tylko częściowo pokrywa się z moimi zainteresowaniami, to spodobał mi się ten blog. Może po cześci dlatego, że pisze go prawie moja rówieśniczka. Jego forma jest po części zgodna z tym co zakładam dla swojego bloga. Postanowiłem skorzystać z oferowanego przez Lanooz miejsca na serwerze. Po krótkich testach zdecydowałem, że przynajmniej przez nastepny rok będę korzystał z jej usług. Jak do tej pory jestem zadowolony. Przeprowadzka nie zakończyła się jeszcze w calości i kilka rzeczym, głownie związanych ze spolszczeniem wtyczek, zostało do zrobienia. Nie mniej, zaczął się nowy rozdział tego bloga. ;)

Skomentuj