Nowy serwer

Sporo czasu minęło od ostat­niego wpisu. Było to spo­wo­do­wane kil­koma rze­czami. Powrót do szkoły ogra­ni­czył mi znacz­nie ilość wol­nego czasu. Nie mam natchnie­nia, aby skle­cić te kilka rze­czy, które chce napi­sać. Przeniosłem też stronę na nowy ser­wer, co także zajęło mi tro­chę czasu. Wiele się nie zmie­niło, ale jesz­cze kilku rze­czy bra­kuje i muszę nad nimi popracować.

Dlaczego zmie­ni­łem serwer?

Głównym powo­dem była nie­wy­star­cza­jąca inte­gra­cja ser­wera OVH z domeną. Nie mogłem usta­wić jej tak jak chcia­łem (czyli tak jak jest teraz). Może zauwa­ży­li­ście, że po wpi­sa­niu sainti​.pl prze­no­siło was do sainti​.ovh​.org, lub two­rzyła się ramka w któ­rej była strona ovh, a adres się nie zmie­niał, nawet po kli­ka­niu na linki. W nie­któ­rych dzie­dzi­nach jestem per­fek­cjo­na­li­stą, który nie lubi kom­pro­mi­sów, więc zde­cy­do­wa­łem się na prze­no­siny.

Potrzebowałem cze­goś taniego, co zdoła pocią­gnąć tę stronę przez przy­naj­mniej rok (jeśli ja wytrzy­mam). Pierwszym wybo­rem była Netarteria​.pl. Serwery tanie i o nie­złej opi­nii. Postanowiłem zamó­wić pod­sta­wowy pakiet, zwłasz­cza, że można go było prze­te­sto­wać. Pierwsze wra­że­nia były pozy­tywne. WordPress cho­dził bez pro­ble­mów do czasu, aż chcia­łem dodać kate­go­rię lub użyt­kow­nika. Po wypeł­nie­niu potrzeb­nych pól i naci­śnię­ciu odpo­wied­niego przy­ci­sku, pola były czysz­czone, ale nic nie zosta­wało dodane. Trochę czasu spę­dzi­łem na doszu­ki­wa­nie się przy­czyny, ale w mię­dzy­cza­sie tra­fi­łem na blog Lanooz.

Mimo, że tema­tyka tylko czę­ściowo pokrywa się z moimi zain­te­re­so­wa­niami, to spodo­bał mi się ten blog. Może po cze­ści dla­tego, że pisze go pra­wie moja rówie­śniczka. Jego forma jest po czę­ści zgodna z tym co zakła­dam dla swo­jego bloga. Postanowiłem sko­rzy­stać z ofe­ro­wa­nego przez Lanooz miej­sca na ser­we­rze. Po krót­kich testach zde­cy­do­wa­łem, że przy­naj­mniej przez nastepny rok będę korzy­stał z jej usług. Jak do tej pory jestem zado­wo­lony. Przeprowadzka nie zakoń­czyła się jesz­cze w calo­ści i kilka rze­czym, głow­nie zwią­za­nych ze spo­lsz­cze­niem wty­czek, zostało do zro­bie­nia. Nie mniej, zaczął się nowy roz­dział tego bloga. ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>