Kosmiczne śmieci

Czy zasta­na­wia­li­ście się co dzieje się na orbi­cie z tymi wszyst­kimi sate­li­tami, które prze­stają być potrzebne? Część z nich spad­nie w atmos­ferę. Mniejsze ele­menty spalą się w niej, jed­nak więk­sze trzeba zestrze­li­wać, jak w nie tak dawno ame­ry­kań­skiego sate­litę. Co jed­nak z tym wszyst­kim, co nie spad­nie? No więc nic. Dryfują sobie nadal na orbi­cie jako nie­po­trzebne, kosmiczne śmieci.

Europejska Agencja Kosmiczna (ESA) poka­zała kilka obraz­ków poka­zu­ją­cych jak przez 51 lat (od wystrze­le­nia Sputnika w 1957) Ziemianie zdo­łali zanie­czy­ścić naj­bliż­sze oto­cze­nie ich pla­nety. Wszystkie zamie­ściła witryna Gizmodo, ja pokażę tylko jedno, przed­sta­wia­jące część pół­noc­nej pół­kuli, w tym też Europę. Jak widać aż roi się od róż­nych sate­li­tów. Zdjęcie przed­sta­wia jed­nak tylko te na naj­niż­szych orbi­tach. Z oddali Ziemia coraz mniej przy­po­mina więc nie­bie­ską pla­netę, a coraz bar­dziej planetę-maszynę.

Naliczono się około 6 tysięcy obiek­tów krą­żą­cych po orbi­cie, z czego tylko 800 sate­li­tów jest wyko­rzy­sty­wana. Do tego docho­dzą kolejne tysiące drob­nych ele­men­tów pozo­sta­wio­nych przez rakiety, lub będą­cych skut­kami koli­zji. Następstwem tylu obiek­tów jest duże praw­do­po­do­bień­stwo wystą­pie­nia koli­zji mię­dzy nimi. Wydawać by się mogło, że takie eks­plo­zje w kosmo­sie są nie­groźne. Satelita poru­sza się jed­nak z pręd­ko­ścią docho­dzącą do 1000 km/h. Po zde­rze­niu jego szczątki i paliwo rakie­towe będzie się więc cią­gnąć jesz­cze przez bar­dzo długi czas, powo­du­jąc zapewne kilka innych kolizji.

Według ESA jeśli nie zaczniemy ope­ra­cji sprzą­ta­nia orbity, na przy­kład poprzez nisz­cze­nie zbęd­nych sate­lit rakie­tami, lub skie­ro­wa­niem ich w atmos­ferę, możemy dopro­wa­dzić do tego, że za kil­ka­dzie­siąt lat nie będziemy w sta­nie zna­leźć bez­ko­li­zyj­nego toru dla nowych urzą­dzeń. Stanisław Lem napi­sał, że roz­wój cywi­li­za­cji jest pro­por­cjo­nalny do ilo­ści śmieci na orbi­cie. Najwyższy mają te, któ­rych pla­nety ota­czają pier­ście­nie szcząt­ków. Czy jed­nak jego słowa się potwier­dzą, będziemy mogli spraw­dzić dopiero w przyszłości.

One thought on “Kosmiczne śmieci

  1. pre­dzej czy pozniej powsta­nie cos w rodzaju „kosmicz­nego odku­rza­cza”. na przy­klad sta­tek poru­sza­jacy sie po orbi­cie w jakis spo­sob prze­kie­ro­wu­jacy sate­lity np gdzies w prze­strzen lub inny spo­sob je nisz­czacy. taki SpaceRobot.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>