10 kolejnych żartów komputerowych

Dwa lata temu napi­sa­łem wpis ze zbio­rem 10 kom­pu­te­ro­wych żartów prze­zna­czo­nych na Prima Aprilis. Sporo czasu upły­nęło, więc posta­no­wi­łem tro­chę poszpe­rać i napi­sać część drugą z nową por­cją żartów.

1. Obracanie ekranu

Spora część kart gra­ficz­nych ma wbu­do­waną w ste­row­niki cie­kawą, choć rzadko uży­waną przez użyt­kow­ni­ków funk­cję obra­ca­nia obrazu na ekra­nie. Możemy obró­cić go o 90, 180, czy 270 stopni. Dla wygody do tej czyn­no­ści przy­pi­sane są skróty kla­wia­tu­rowe.  Wystarczy wci­snąć kom­bi­na­cje Ctrl + Alt + kla­wisz kie­run­kowy (kie­ru­nek wska­zuje w który miej­scu będzie „góra” obrazu).

Continue reading

Gimnastyka na wesoło

Gimnastyka spor­towa nie jest dla mnie szcze­gól­nie atrak­cyj­nym spor­tem. Podziwiam spor­tow­ców za to co potra­fią zro­bić z wła­snym cia­łem, ale oglą­da­nie ich zma­gań nie należy do naj­bar­dziej emo­cjo­nu­ją­cych. Skoki są do sie­bie podobne, ilo­ści salt nie można zli­czyć, a punkty są odej­mo­wane za mini­malne błędy, które widzą tylko sędzio­wie. Jedyne cie­kawe momenty, to potknię­cia gim­na­sty­ków, ale tych na pro­fe­sjo­nal­nych zawo­dach jest nie­wiele. Okazuje się jed­nak, że z takich pozor­nych błę­dów można zro­bić nie­zły spektakl.

Continue reading

Rower na Halloween

Idea tego święta do mnie nie prze­ma­wia, ale przy jego oka­zji można zna­leźć różne cie­kawe i śmieszne gadżety. Jednym z nich jest miotło-rower. Wygląda jak zwy­kły, czarny rower bez kie­row­nicy, za to z mio­tłą przy­mo­co­waną do ramy. Konstruktor doło­żył jesz­cze mecha­nizm, który pozwala kie­ro­wać tym dziw­nym pojaz­dem za pomocą owej mio­tły.  Chociaż pew­nie dziwne to uczu­cie nie mając pew­nego pod­par­cia rąk pod­czas jazdy. Bardzo jestem cie­kawy jak to wygląda pod­czas jazdy. Pomysł na pewno bar­dzo cie­kawy, ale też mało uży­teczny.  Dobrze wpa­so­wuje się w kli­mat tej nocy duchów. Amerykańskie cza­row­nice będą mogły zrzu­cić kilka kilo­gra­mów pedałując.

10 komputerowych żartów na Prima Aprilis

Dziś jest pierw­szy kwiet­nia, więc pew­nie macie ochotę na zro­bie­nie komuś głu­piego dow­cipu. Jeśli nie macie pomy­słu przy­go­to­wa­łem małe zesta­wie­nie cie­ka­wych rze­czy, jakie można zro­bić z kom­pu­te­rem, aby tro­chę doku­czyć jego użyt­kow­ni­kowi.

1. Wygaszacz z Ekranem Śmierci

Każdy użyt­kow­nik Windowsa spo­tkał się pew­nie z nie­bie­skim ekra­nem oznaj­mia­ją­cym kło­poty z kom­pu­te­rem. Zazwyczaj jedy­nym wyj­ściem po jego poja­wie­niu jest reset maszyny. Stąd wzięła się nazwa: Niebieski Ekran Śmierci (z ang. Blue Screen of Death). Dzięki wyga­sza­czowi możemy spra­wić, że ten zło­wiesz­czy komu­ni­kat pojawi sił za każ­dym razem, gdy odej­dziemy na dłu­żej od kom­pu­tera. Można go ścią­gnąć z… witryny Microsoftu. Widać, że nawet tam pro­gra­mi­ści lubią cza­sami zażar­to­wać. Na innych sys­te­mach także można usta­wić taki wyga­szacz dzięki odpo­wied­niemu emu­la­to­rowi. Wyobraźcie sobie minę zatwar­dzia­łego prze­ciw­nika okie­nek, który na swoim kom­pu­te­rze ujrzy taki widok.

2. Fałszywy pulpit

Żart dosyć znany i łatwy do wyko­na­nia. Wystarczy zro­bić scre­ena pul­pitu (kli­kamy kla­wisz PrintScreen i wkle­jamy obra­zek do edy­tora gra­fiki), a następ­nie usta­wić go jako tapetę. Następnie ukry­wamy pasek zadań i ikony na pul­pi­cie (Prawy kla­wisz myszy -> Rozmieść ikony -> Pokaż ikony pul­pitu). Po powro­cie nasza ofiara z pew­no­ścią będzie zdez­o­rien­to­wana pró­bu­jąc coć włączyć.

3. Tapeta ze zbi­tym monitorem

Wykonanie bar­dzo podobne do poprzed­niego żartu, jed­nak tym razem na tapetę usta­wiamy obra­zek „psu­jący” ekran. Doskonałym przy­kła­dem jest taka tapeta. Do tego cho­wamy pasek zadań i ikony, oraz prze­su­wamy kur­sor poza kra­wędź ekranu. Pozostaje nam już tylko obser­wo­wać reak­cje naszej ofiary.

4. Przejęcie kontroli

Numer dla bar­dziej zaawan­so­wa­nych. Za pomocą VNC możemy kon­tro­lo­wać kom­pu­ter ofiary. Potrzebna jest nam do tego oczy­wi­ście sieć, ale w fir­mie z pew­no­ści ona ist­nieje. W VNC należy tylko zdez­ak­ty­wo­wać ikonkę w trayu. Teraz możemy patrzeć, jak ktoś bez­rad­nie roz­kłada ręce, gdy my kon­tro­lu­jemy kur­sor i klawiaturę.

5. Mysz dla sprinterów

Kolejny łatwy do zro­bie­nia żart. Wystarczy zmie­nić szyb­kość dwu­krot­nego klik­nię­cia na naj­więk­szą war­tość. Niewiele osób zdoła je wtedy wyko­nać. Wyobraźcie sobie fru­stra­cję osoby, która pró­buje to jed­nak zro­bić. Próbuje, pró­buje i próbuje…

6. Niegrzeczny kursor

Jak czuł­byś się na miej­scu kur­sora myszy? Wykorzystywany przez cały dzień, bez chwili odpo­czynku. Można się zde­ner­wo­wać i poka­zać użyt­kow­ni­kowi co się o nim myśli. Między innymi w tym celu powstał pro­gram Finger. Dzięki niemu, co pewien czas (możemy go skon­fi­gu­ro­wać), kur­sor pokaże nam środ­kowy palec, co jak wia­domo, nie jest gestem przy­jaźni. Jaka będzie odpo­wiedź użyt­kow­nika? Czy odpo­wie tym samym? Sprawdźcie sami. ;)

7. Mysie odchody

Kolejna mała apli­ka­cja stwo­rzona w celu respek­to­wa­nia praw kur­sora myszy. Nie ma on nawet prze­rwy na pój­ście do toa­lety. Gdzieś jed­nak trzeba zała­twiać swoje potrzeby fizjo­lo­giczne. Jak nie ma prze­rwy, to trzeba to nie­stety robić w pracy. Mouse Droppings jest pro­gra­mem, który co kilka sekund gene­ruje wła­śnie odchody kur­sora. Czas pomię­dzy kolej­nymi „potrze­bami” można oczy­wi­ście skon­fi­gu­ro­wać tak, aby dosto­so­wać go do naszych wymagań.

8. Mapowanie klawiszy

Tym razem coś dla tych, któ­rzy uży­wają kla­wia­tury. Po latach prak­tyki więk­szość pamięta stan­dar­dowy układ liter i zna­ków (a jeśli nie pamięta, to są poka­zane na kla­wia­tu­rze). Co się jed­nak sta­nie, gdy zosta­nie on zmie­niony, nawet w małym pro­cen­cie? Można to zro­bić na przy­kład pro­gra­mem KeyExtender. Jest to trial, ale 40 użyć powinno nam wystar­czyć do naszych celów. Dzięki niemu możemy każdy kla­wisz dowol­nie zapro­gra­mo­wać, nie­ko­niecz­nie zgod­nie z przy­ję­tymi standardami.

9. Firefox oszalał

Jeśli chcesz zro­bić kawał użyt­kow­ni­kowi Firefoxa, to możesz to łatwo zro­bić za pomocą odpo­wied­nich wty­czek. Część z nich działa tylko 1 kwiet­nia, więc masz mało czasu na ich prze­te­sto­wa­nie. Wszystkie zostały zebrane w Total Confusion Combo Pack!. Robią one roz­ma­ite rze­czy. Od odwró­ce­nia kolo­rów w logu Firefoxa, przez poka­zy­wa­nie 666 nie­prze­czy­ta­nych maili, po wsta­wia­nie róż­nych głu­pich tek­stów w różne miej­sca strony.

10. Zabawy ze sprzętem

Oczywiście zabawa nie musi ogra­ni­czać się do sfery pro­gra­mo­wej. Równie dobre rezul­taty może przy­nieść mała zabawa z samym sprzę­tem. Ile osób zre­se­tuje kom­pu­ter po wcze­śniej­szym odłą­cze­niu myszki i kla­wia­tury od jed­nostki cen­tral­nej? Ile osób pomy­śli, że optyczna myszka jest popsuta, ponie­waż ma nakle­jony kawa­łek taśmy kle­ją­cej na spo­dzie? Jeśli to wam nie wystar­cza, zawsze może­cie spró­bo­wać zamie­nić żyły w kablu od moni­tora. Podobnych pomy­słów jest bar­dzo dużo.

Może zna­cie jesz­cze jakieś spo­soby na uprzy­krze­nie korzy­sta­nia z komputera?

Część drugą z dzie­się­cioma kolej­nymi kom­pu­te­ro­wymi żartami.